Książka otworzyła się. Nie sama. Prostym ruchem wyglądającym jak otwieranie ledwo, co mieszczącej rzeczy szafki, wysunąłem schowek z jego miejsca pierwotnego i wziąłem do ręki długopis.W zasadzie nie wyglądał on normalnie- spleciony był nierealną smugą udającą papier, którego również nie było widać. Tabula Rasa można by rzec. Gdyby siłą umysłu i fantazji, można było sterować wszystkim w około- byłbym już może dawno spełnionym człowiekiem?
Jest jak jest i trzeba sobie radzić. Bo każdy powinien mieć jakieś pasje. Ja mam Muzykę, Poezję. Tak, i wszystko to z dużej litery, dlatego iż darzę je szacunkiem.
Wiele razy można próbować napisać post. Każdy z moich jest zapisany w mojej pamięci. Gdyby je wszystkie tu przelać, prawdopodobnie nie zgadzały by się jedynie daty wydarzeń. Ale czy na tym to polega? Jest na tyle bieżących spraw, że póki co na nich można się skupić. Póki znów mi się coś nie przypomni. Przekonamy się tylko jak często tu będę pisał. Bo słynę z długich przemyśleń. I niecodziennych. End?
Ps.
"Szafka b-side"
Wysunięta szafka, która nadal mieści rzeczy ponad normę przewidywaną-jest zwykle łatwa do wyciągnięcia, ale trudna do włożenia z powrotem. Więc każdy mający taką szafkę, będzie starał się te rzeczy jakoś poukładać. Mnie też to dotyczy. Tutaj. Teraz
Ps. 2
Jestem Dante Korczynski. Korchez. Mieszkam sobie tutaj, w Polsce. I pozdrawiam moją rodzinę, moje ex-dziewczyny, przyjaciół, po spotkaniu z moich drugim Ja (lepsze / gorsze, niepotrzebne skreślić). Nie mniej Love & Peace. :)
Korchez